![]() |
|
Przez pierwsze tygodnie życia Bartka zastanawiałam sie czy tu powrócić, chyba pojawiła się na nowo potrzeba taka na razie malutka i ledwo się tląca żeby pisać. Przez długi czas nie czułam ani chęci ani inwecji. Bartek i jego pojawienie się wszystko zmienia, chęci do pisania też. Co mogę powiedzieć o byciu mamą. Mamą przez duże M się nawet czuję, Bartek jest numerem 1 w moim zyciu i to najcudowniejszy skrzat na świecie. To co mnie jako pierwsze jakoś najbardziej zaskoczyło to to, że nie czuję się poważniejsza czy "doroślejsza" ani trochę. Dalej czuję zamęt na temat wielu spraw i drobny chaos myślowy pozostał jak był. W sprawie Bartka jedynie jest wszystko jasne - jestem po to by być przy Nim i na Jego wezwanie. Trochę to bycie mamą to bycie sługą - od noszenia, tulenia, głaskania, kołysania, jedzenia i przewijania (sama bym tak chciała mieć, ale kto by nie chciał). W ciąży zastanawiało mnie to czy będę mu śpiewać - w związku z totalnym brakiem wszelkich zdolności w tym zakresie - a tu okazuje się, że niezależnie jakie dźwięki z siebie wydaję im dziwniejsze i bardziej fałszujące dla mojego syna tym lepiej. Co do Taty Bartka - to w związku z tym, że jego talenty wokalne też są ograniczone - chodzi za mną i normalnie ściąga moje dźwięki i je powtarza z różnym skutkiem ;). Założyliśmy rodzinę :). dzień: 2008-12-16, godzina: 10:32:19, skomentuj (1) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   Gratulacje Carol Pozdrawiamy skrzata Bartka!
dzień: 2008-10-30, godzina: 20:33:10, skomentuj (1) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   hurtowo - koncert GM był mistrzostwem świata dzień: 2007-07-22, godzina: 17:33:51, skomentuj (1) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   Ostatni miesiąc to narodziny córeczki koleżanki, nowe dziecko w drodze u innej koleżanki(a w przyszłym miesiącu dwa śluby). Szkoda że ciąża i zaręczyny to coś czym nie można się zarazić - na świadome decyzje chyba jescze nie dorosłam. Od września zmiana mieszkania, zmienia mi się też kilka razy w tygodniu cel mojej przeprowadzki. Zmienne nastroje owocują zmiennością chęci i myślenia a może odwrotnie. Czuję chaos - czasami przyjemny czasami trochę straszny. chciałabym żeby był już urlop a to jeszcze tak długo do niego. dzień: 2007-07-22, godzina: 17:32:27, skomentuj (0) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   tak dostałam od Was super prezent :) dzień: 2007-07-22, godzina: 17:24:21, skomentuj (1) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   wysnułam jedną o sprzątniu i od kilku dni mi poprawia humor. przywiązanie do porządku i ciągłe sprzątanie w domu jest wynikiem braku chęci czy możlwiości porządkowania swojego życia. ja porządkuję a przynajmniej mam taką nadzieję życie zatem od miesiąca nie moge się zebrać z porządkami w domu. wczoraj była Shyshonka i zaraziła mnie optymizmem zmianowym - spróbuję tą realizację działania w 30 dni, może się uda dzień: 2007-06-22, godzina: 09:35:49, skomentuj (1) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   nie mam szczęścia do długich weekendów, a może to one nie mają szczęścia do mnie. myślałam o wyjeździe a okazuje się że wszystko czego potrzebuję jest tu w wawie. mamy wybrać 70 zdjęć do wywołania - taki gratis do aparatu, spośród kilkuset które mamy nie powinno być problemu a jednak - przeglądam i nie mogę uwierzyć jak wiele w moim wyglądzie zmienia fakt posiadania grzywki. on ma zbierać na zmywarkę - bez niej nie wrócę - chociaż pewnie wystarczyłoby gdyby poprosił. zaskakująco łatwo było wybaczyć - trudniej na pewno jest zaufać i zapomnieć, ale to pewnie jak to się mówi z czasem przyjdzie. chociaż z drugiej strony dobrze mi ze świadomością, że mam swoje wynajęte 4 ściany. dają mi poczucie bezpieczeństwa. a i jestem beznadziejnie zafascynowana greys anatomy zostało mi kilkanaście odcinków z trzeciej serii - a czwartej jeszcze nie nakręcili, nie wiem co to będzie. dzień: 2007-06-09, godzina: 18:14:43, skomentuj (0) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   dużo łatwiej by było zatrzasnąć za sobą drzwi, powiedzieć jak nie to nie i oddychać. Oddychałam i jakoś szło, a dzisiaj mam poczucie że wróciło, że jest za mało powietrza, że to że mam obraz na ścianie wcale nie wystarcza, że praca jest tylko pracą. dzień: 2007-05-23, godzina: 22:38:28, skomentuj (0) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   Miśki, które się pojawiały tu przez ostatnie lata wzięły ślub. Ostatni czas - miesiąc może trochę więcej mojego życia kręcił się wokół bycia świadkiem. Świadkiem byłam myślę całkiem niezłym - rola wyczerpująca, dająca mnóstwo satysfakcji, ale upierdliwa straszliwie. Odetchnęłam z ulgą, że już po. Nikt poza kotem ode mnie nic nie chce i nic nie muszę robić. I wcale nie jest mi z tym jakoś dobrze, moja energia koncentrowała się wokół dwóch osób i nie myślałam o sobie, a teraz przyszedł czas refleksji. fuj. myślę o tym że jak wrócę do domu to spotka mnie tam stęskniony kot i lodówka z browarem. rozumiem pijaków - oni po prostu pilnują żeby nie wytrzeźwieć i nie spotkać się z rzeczywistością. Ja na takie spotkanie wciąż nie mam siły i chęci w sobie. a i byłam ostatnio na niczego nie żałuję i gorąco polecam. Miśki są małżeństwem ja chrzanię, czekam na prezent za swatanie i świadkowanie - dostałam magnum i chyba na tym się skończy. Właściwie to nie rozumiem dlaczego nie ma takiej tradycji żeby świadek dostawał prezent od pary młodej. dzień: 2007-05-20, godzina: 21:28:19, skomentuj (0) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   było i nie ma, kobieta samodzielna z kotem to ja dzień: 2007-03-12, godzina: 20:35:31, skomentuj (0) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   Miśki ślub biorą, ja mam być świadkiem. Ona chyba oszalała, że mnie wybrała, nie wiem jak ja się odnjadę w takim tłumie ludzi, a zdezerterwoać to nie wypada. Z drugiej strony pytałam razy kilka czy jesteś o tym przekonana, że to ja mam być twoim świadkiem, a ona że tak. Pani Miś nie wie co zrobiła. Przeżywam mieszaninę przerażenia, podniecenia, wzruszenia i dumy. Bo z drugiej strony byłam przy narodzinach tego związku, jak razem mieszkaliśmy nieraz miałam ochotę jedno albo drugie udusić albo chociaz poddusić. Były oczwiście takie sytuacje kiedy się super bawiliśmy i kiedy Miśki ratowali mój tyłek z opresji, wzruszam się jak o nich myślę, więc to może odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu będzie. Misiowa mówi nie stresuj się to nie będzie nic trudnego, łatwo mówić ona tylko będzie błyszczeć w pieknej sukni, a taki świadek to nawet w ramach odreagowania się nie napije, chociaz może wolno się napić. Nawet żadnego wzorca nie mam świadkowego. jakoś ubrać się też trzeba inaczej, co ciekawe fakt bycia u spowiedzi mnie nie przeraża, tutaj jest szansa 50 % albo się uda albo nie, nie ma co gdybać. Ile to lat temu było, chyba w liceum i to na początku więc prawie połowę życia grzesnikiem nierozgrzeszonym jestem. w temacie mojego wchodzenia w związki formalne nic się nie zmienia, Kot się przełamał w kwestii takiej, że mamy Pszczołę (jest niezwykłym kotem i nie wiem jak jej mogło nie być) i na inne przełamania trzeba czekac (no wiem nie trzeba i ja nie muszę) ale wierzę że trybiki jakies u niego zaskoczą i będę żoną. dzień: 2007-02-17, godzina: 17:11:16, skomentuj (1) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   mamy kota, Pszczołę. mam o rok więcej lat. mamy nowe meble. kuchnia wygląda coraz bardziej tak jak sobie wyamrzyłam. Kot zdał egzamin i jest już człowiekiem do życia. ja nie obroniona i może przez to mniej do życia. pracuje i czekam na grudzień aż z Kotem się wyrwiemy na kilka dni. dzień: 2006-10-25, godzina: 20:29:25, skomentuj (2) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   czy wrócić dozamysłu z początku tego bloga, czy wklejać zdjęcia, czy pisać czy przestać pisać, zbyt dużo autocenzury a przecież nie o to tu chodziło, wyjeżdżam na tydzień może mi się decyzja jakaś skrystalizuje dzień: 2006-08-25, godzina: 23:04:00, skomentuj (1) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   ![]() dzień: 2006-07-31, godzina: 20:52:56, skomentuj (0) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   po bardzo przyjemnym działkowym weekendzie jestem zmęczona zestresowana i mam dosyć generalnie, dzisiejszy dzień mnie wykończył dzień: 2006-07-03, godzina: 21:38:18, skomentuj (0) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   czasami to bym się mogła ugryźć w język i nie mówić tego co myślę, ale nie potrafię, eh dzień: 2006-06-28, godzina: 07:46:04, skomentuj (0) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   Kot umył okno, w tym czasie ja oczekiwałam na spokój i oglądałam tv, jak Kot poszedł do sklepu w ramach towarzystwa poszłam z nim, Kot oglądał wczoraj mecze ja zaczęłam pasjonować sie mundialem. No i przeglądam zdjęcia i moje miny mnie powalają, nie umiem zrobić żebym się ruszała niestety ale w ramach nauki do egzaminu może jeszcze się nauczę. dzień: 2006-06-25, godzina: 15:23:23, skomentuj (0) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   ponadto jakieś alergiczne coś się przyczepiło do mojego nosa i nie chce sobie pójść, kichanie w czytelni nie jest fajne, szczególnie w czasie sesji. udało mi się umówić na ostatni egzami uff, pani postraszyła ale się zgodziła więc jest dobrze jeszcze tylko szefowej powiedzieć że obrona po wakacjach.. dzień: 2006-06-20, godzina: 16:58:56, skomentuj (0) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   na spacerze spotkaliśmy kotka, potem się okazało że było ich trzy, próbowaliśmy do nich podejść, bardzo się bały więc się poddaliśmy, po drodze do domu (kampania kocia trwa) do Kota: wiesz pomyśl, że ten kotek będzie z nami, będzie taki kochany, wogóle nei będzie brudził i takie tam.. Kot: no tak ale to ja będę się nim zajmował, bo zauważyłaś że ten mały kot to bliżej do mnei niż do Ciebie podszedł. Kurcze ja wiem, że jak pojawi się kot to będzie rywalizacja kogo kot lubi bardziej, ja na to idę niech dużego Kota lubi bardziej i wogóle może nie mruczeć tylko żeby był. ech dzień: 2006-06-13, godzina: 22:55:33, skomentuj (2) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   Dziecko w wieku jednego miesiąca jest bardziej przerażające niż urocze, natomiast dziecko 6 tygodniowe jest przeurocze i pierwszy raz czuję się ciocią mimo że więzów krwi nie ma, maleństwo podbiło moje serce. Poza tym to za niecałe 4 tygodnie wyjeżdżam na obóz z pracy i do tego czasu powinnam zamknąć sprawę chociażby zaległych wpisów i zaliczeń coby do absolutorki był potrzebny tylko wpis promotora, przez następne dwa tygodnie mam napisać dwa wnioski - dzięki niebiosom za metodę kopiuj wklej. poza tym to wiem, że to wszyskto jest możliwe do zrobienia, znając siebie to wpadnei mi jeszcze jakieś dodatkowe działanie i wtedy powinnam się wyrobić, ciekawe czy ja to kiedyś pojmę że jak mam mało czasu to jakoś wszystko zdążam zrobić, no i jeszcze w tym tygodniu w pełni wolny weekend się zapowiada więc uśmiech z mej twarzy nie schodzi, koleżanka z pracy ma namiar na małe kociątko i rozpoczęłam kampanię na rzecz adopcji do naszego domku kotka, na razie duży Kot jest oporny ale może da się przekonać, proszę trzymać za mnie kciuki dzień: 2006-06-12, godzina: 23:14:28, skomentuj (0) ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...   |
archiwum: 2008 grudzień październik 2007 lipiec czerwiec maj marzec luty 2006 październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad księga gości pociągiem vontrompka verdadeira-pi tramwaje mientki mag shyshonka |